Przy nauce nowych rzeczy, jedzenie jest najprostszym i najskuteczniejszym sposobem aby pokazać psu, o co nam chodzi i zachęcić go do współpracy. Ale zwykle praca idzie świetnie do momentu, kiedy orientujecie się, że bez smaczku nie jesteście w stanie do niczego psa przekonać. Dzieje się tak, ponieważ przerobiliście dopiero pierwszy, najłatwiejszy etap szkolenia i przegapiliście moment wycofania smaczków.
Oto przepis, jak nie stać się niewolnikiem psich smakołyków.
- Pierwsze primo – rozróżnijcie nagrodę od łapówki! Łapówka to propozycja i otwarte karty; nagroda to zasłużona niespodzianka. Znaczy to, że prosząc psa o coś nie możecie pokazywać mu, co za to dostanie.
- Połączcie częstowanie psa jedzeniem z sygnałem nagrody, czyli słowem które oznacza aprobatę. Może to być „dobrze”, „super”, „ładnie”, „dobry pies”, czy jakiekolwiek inne słowo-klucz. Musi być wypowiedziane specjalnym tonem nie pozostawiającym żadnej wątpliwości, że pies się świetnie spisał!
- Nie uczcie psa koncentrowania się na waszej dłoni trzymającej jedzenie. Schowajcie rękę, niech pies patrzy na was i wsłuchuje się w polecenia. Powtarzajcie często ćwiczenie na kontakt wzrokowy, które wałkujemy podczas naszych zajęć

- W przypadku ćwiczeń, do których używacie smakołyka aby naprowadzać psa lub dawać mu znaki ręką, jak najszybciej wycofajcie smakołyk z ręki, podawajcie go z kieszeni / saszetki dopiero po słownym sygnale nagrody („dobrze”, „dobry pies” itp) a gesty naprowadzające pustą ręką użyjcie jako komendy optycznej. Psy zazwyczaj dużo lepiej reagują na znaki dawane ciałem.
Przykład: aby pies się położył, początkowo prowadzimy go do ziemi za pomocą smakołyka, który uwalniamy z ręki w momencie gdy pies już przyjmie pozycję leżącą. Gdy zacznie bez wahania się kłaść, zacznijcie prowadzić go pustą ręką a smakołyk podawajcie z drugiej, lub – jeśli pies wytrzyma w pozycji – sięgnijcie po niego do kieszeni.
- Kiedy pies poprawnie powtarza ćwiczenia, nie musicie za każdym razem podawać mu nagrody. Przyda się wtedy sygnał nagrody, czyli słowo o którym pisałam wyżej. Podawajcie przysmaki w sposób całkowicie losowy, zostawiając większą ilość na koniec ćwiczeń i nie zapominając o każdorazowym pochwaleniu psa.
- Po wycofaniu smakołyka z dłoni zacznijcie odkładać jedzenie na bok: na podłogę, na stół, czy do innego pomieszczenia. Na tym etapie chwalcie psa słownie za wykonanie każdego polecenia z osobna, a po zrobieniu kilku powtórzeń wspólnie możecie iść po nagrodę lub poprosić psa żeby zaczekał i przynieść mu pod nosek

- Zacznijcie zastępować jedzenie innymi przyjemnościami, jakie są dostępne wokół was w zależności od miejsca i sytuacji w jakich się znajdujecie. A najlepszą nagrodą zawsze powinna być uwaga opiekuna i kontakt z nim. Jak to osiągnąć, pisałam w notatce o psie złomiarza.
- Po upewnieniu się, że pies rozumie polecenie i wykonuje je w różnych warunkach, zacznijcie wykorzystywać je w codziennych sytuacjach, zawsze wtedy, gdy pies może coś zyskać. Może to być np. postawienie miski z jedzeniem, otwarcie drzwi, rzucenie zabawki, pozwolenie na wejście na kanapę, wypuszczenie z samochodu, pozwolenie na wejście do wody, pozwolenie na przywitanie się z kimś, spuszczenie ze smyczy i tak dalej. Daje wam to możliwość nagrodzenia psa w sposób naturalny bez użycia jedzenia, a psu pokazuje, że istnieją inne warianty współpracy i że komendy obowiązują w przeróżnych okolicznościach.
- Nauczcie psa cieszyć się razem z wami z dobrze wykonanych poleceń. Psy doskonale wiedzą kiedy okazujemy radość i potrafią ją odwzajemnić
😉 nie wstydźcie się wołać wysokim głosem, podskakiwać, klaskać, biegać – zobaczycie jak to działa na psa
- Po opanowaniu i zgeneralizowaniu ćwiczenia, to znaczy gdy pies jest w stanie wykonać je w różnych sytuacjach bez jedzenia w waszej ręce, zacznijcie wymagać – to znaczy jeśli już padnie polecenie, musicie wydobyć z siebie siłę i upór aby nie odpuścić i zaczekać, aż pies je wykona. Psy są mistrzami w wynajdywaniu i wykorzystywaniu luk w naszej konsekwencji. Z tego samego powodu warto zawsze przeanalizować, czy wydanie komendy w danej chwili ma sens.
- Nawet jeżeli wasz pies ładnie reaguje na polecenia w codziennych sytuacjach, warto czasem nagradzać aby nie stracił przyjemności ze współpracy.
- Pamiętajcie, że przy każdym regresie lub w sytuacjach trudniejszych dla psa (duże rozproszenie, nowe okoliczności, emocje, stres) powinniście wrócić do smakołyków aby ułatwić psu zadanie. Nagroda zawsze musi być adekwatna do wymagań – im większa trudność, tym smaczniejsze, bardziej pachnące (i najlepiej miękkie) powinno być jedzenie.
Jeśli mimo wszystko „coś poszło nie tak” i nie widzicie postępów – zapraszam do kontaktu 